poniedziałek, 24 marca 2014

ŻEGNAJ SMOCZKU !


Smoczek. Temat rzeka. Filip przez prawie dwa lata z niego korzystał.
Jako niemowlę NON STOP, od jakichś 4 miesięcy tylko do spania.
Niestety ostatnio podczas tygodniowej choroby i nieprzerywalnego płaczu
dostawał smoczka w dzień. Okropnie drażnił mnie widok Filipa ze smoczkiem w buzi,
dodatkowo mówiącego coś do nas 'przez niego'. 
Skąd u mnie decyzja o odsmoczkowaniu ?

W piątek podczas gotowania obiadu z głupia policzyłam sobie ile dni zostało do
pójścia Filipa do przedszkola. Liczę 11 dni, myślę idealnie.
Bo jeśli nie teraz, jeśli pójdzie do przedszkola ze smoczkiem to nigdy tego nie zakończymy.
Wzięłam nożyczki i pewnie odcięłam końcówkę jedynego i ostatniego smoczka jakiego mieliśmy.
Bałam się okropnie, na samą myśl że zaraz zbliża się drzemka ciśnienie mi skakało.
No i przyszła pora. Mama daj smoczka. Pokazałam Mu że 'kotki zrobiły dziurę',
wsadził do buzi, wypluł i tylko położył na komodzie, pokwęczał 30 minut i usnął.
Wieczorem zero płaczu, usnął. Sobota - nic. Niedziela - nic. Poniedziałek - NIC !!
Rozumiecie ?! Do tej pory jestem w szoku, byłam przygotowana na spazmy, płacz, krzyk.
Jeśli by tak było pewnie bym żałowała. Gdyby budził się po nocach, wołał, płakał albo chociaż
miał podczas snu odruch ssania. A tu NIC !

Czasem jeszcze sobie przypomni i pyta gdzie smoczek. Wyciągam go wtedy z szuflady i pokazuję
Mu że dalej jest dziura, wrzuca go do szuflady i z hukiem ją zasuwa. 
Raz prosił żeby go 'skjejić taśmą albo napjawić' ale tak zwyczajnie, bez płaczu.

Jestem dumna z Filipa że jest taki dzielny i po prostu gotowy a zarazem z siebie że 
wybrałam chyba najodpowiedniejszy moment z możliwych, pomimo nagadywań 
męża, mamy, taty i siostry :P

Dodatkowo bez smoka Filip znów zaczął przysypiać noce od 21 do 7.
Czasem się przebudzi, przywędruje do nas na łóżko i ponownie usypia.
Same plusy :)

Ostatnie pożegnalne zdjęcia z NYNUSIEM.









16 komentarzy:

  1. bo to siedzi w głowie rodziców. też myślałam, że będzie ciężko bez, ale Em sama odrzuciła przy zapaleniu jamy ustnej i poszło lepiej niż sadziłam.
    teraz wiem, że i przy Helenie chcę szybko odstawić :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Moja Córka ma 19 mscy i nadal potrzebuje smoczka do zaśnięcia...no wlaśnie tylko czy napewno potrzebuje? A moze to ja potrzebuje,by mieć spokój? A u was zazdroszczę.Musiałaś trafic w idealny moment!
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U nas to ewidentnie my potrzebowaliśmy smoczka. Smoczek = zatyczka.

      Usuń
  3. My w styczniu odstawiliśmy. Zazdroszczę, że tak łatwo poszło bo u nas były płacze i w nocy przez kilka dni tez. Ale za to teraz już luz. Przed nami odpieluchowanie.... normalnie się boje
    http://projekt-mama-nie-idealna.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. My pampers już tylko na noc - chwała !! Ale jeszcze się czasem zdarzy wpadka, szczególnie z dwojką ;)

      Usuń
  4. Dzielny chłopak!
    Super,że Wam tak gładko poszło :)
    My dalej zmagamy się z paluchem i nic.

    OdpowiedzUsuń
  5. Super:) bardzo sue ciesze:) o jednego pacjenta mniej;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Tak mnie zmobilizowałaś dziś tym "normalnym" postem, że podjęłam się dziś walki i Miko zasnął właśnie jakieś 20 minut pierwszy raz bez smoka!!! U nas nie było tak gładko, ryk był przez 20 minut, już byłam skora dać, ale zawzięłam się, zacisnęłam zęby, tuliłam, głaskałam, śpiewałam no i finalnie zasnął bez niego. Boję się nocki;-( Serce mi krwawi, ale wierzę, że teraz już z górki. No, a Wam ogromnie gratuluję tak pięknego odsmoczkowania;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie ja się nocy najbardziej bałam.. trzymam mocno kciuki!

      Usuń
  7. Super! Filip dzielny gość!

    OdpowiedzUsuń
  8. Gratulacje :-) rzeczywiście łatwo poszło! Bravo :-)

    OdpowiedzUsuń
  9. Gratulacje dla Filipa! I dla Ciebie! :)

    OdpowiedzUsuń