sobota, 10 listopada 2012

Śpiący Królewicz !


Pierwszy raz o poranku jako pierwsza otworzyłam oczy JA !
Książę spał dziś do 8:30. 
W nocy dwie pobudki w celach pokarmowych i jedna bezcelowa :P
Więcej takich dni..







Łapucha klucha !


I wytłumaczcie mi jak to możliwe że dziecko moje chore było jakiś czas temu. 
Zostało nafaszerowane i wyzdrowiało. Na tydzień. 
Po tygodniu ZNÓW to samo. Śpiki po kolana i kaszle jak astmatyk, okropnie!
Ani nie przegrzany, ani nie wyziębiony, na spacery - nie co dzień - ale wychodzimy i w ogóle..
Co jest grane ?!


3 komentarze:

  1. Jak spokojnie śpi :))
    A co jest z tymi choróbskami nie wiem. Czy ta pora roku i szalejące wirusy?

    OdpowiedzUsuń
  2. Faktycznie taką sama mamy pierzynkę:)

    OdpowiedzUsuń
  3. kochany śpioszek :) Fajnie, że udało Ci się wyspać :)

    OdpowiedzUsuń