poniedziałek, 6 maja 2013

MaJówaaa..



Na Majówkę nie mieliśmy jakichś szczególnych planów. Po prostu chcieliśmy jakoś fajnie wykorzystac wolne dni Rafała od pracy i zakończyc weekend imprezką urodzinową Filipa. 
Urodziny owszem były ale jak się ta nieszczęsna sobota zaczęła to szkoda mówic. 
Rano godzina 7:50 Filip z nami w łóżku smacznie śpi po to chyba żeby za chwile zarzygac
pół łóżka i pół Rafała. Myślę co jest grane, do cholery. 
Na szczęście cała ta bezpodstawna rzyganina zakończyła się przed południem a 
dziecko pozostało radosne i wesołe. Bo gdybyśmy musieli setny raz przekładac te urodziny
to już bym je całkiem odwołała. 
Ale był tort niewypał, grill na deszczu, szaro bura za oknem - wymarzona aura.
Poza tym ta pogoda - od 1 do 5 maja ulewy, grady, burze istny tragedia.
I wiecie co jeszcze zrobiłam ? SAMA SOBIE uszkodziłam matrycę w laptopie !
Także zostałam bez komputera i czeka mnie jakieś 200 zł wydatku.






















niedziela :)


poniedziałek, 29 kwietnia 2013

Cotygodniowy przegląd komórkowy...


Miałam coś napisać ale zapomniałam co.
Niby nie mam dużo na głowie ale kurde - wykąpałam i położyłam Małego spać, 
spakowałam ubrania do oddania, właśnie powiesiłam pranie, 
w trakcie wieszania jadłam kolację, malowałam paznokcie a Rafał rozczesywał mi włosy..
Let's take it easy !


8:50 Pysiulek śpi....

zmiana pozycji - dalej śpi :)

'byle co' :P

rzodkiewka !!

Piwo aromatyzowane + Przepis na życie :)

kombinatoryka zaawansowana :P

czy On ma mnie w d... ?! :D

zaczyna się fikanie w wózku..

'na luzaka' :D

laaaatooo :)

Drzemka która trwała 3 minuty !!

Nowy nabytek :)

Spodnie - no brudne były okropnie po całym dniu :)

Mąż stwierdził że wygląda tu jak typowy robotnik :D

mama zadowolona bo jedzie na zakupy :))

.... z tym rozrabiakiem :P i Mężem ;)

kupiłam tą koszulkę za jakieś 2 PLN w 3 miesiącu ciąży - teraz jest idealna :)

Drogie LATO ta sterta koszulek z krótkim czeka na Ciebie !


środa, 24 kwietnia 2013

Piszę tak o..


Z Filipem już coraz lepiej (przynajmniej mam taką nadzieję). 
W piątek idziemy do kontroli i jeśli wszystko będzie w porządku w sobotę imprezka roczkowa. 
Ale do tego czasu chyba się wykończę tzn. Syn mnie wykończy. 
Dziś po prostu przeszedł samego siebie, wyssał ze mnie całą energię.
Niby to takie małe, słodkie, kochane a potrafi - oj potrafi !! dać w kość.. 
No ale trzeba przetrać. 
Nie wiem czy można wychodzić na dwór z dzieckiem która bierze antybiotyk ale my wychodzimy. 
Więc sobie tak dziś 'spacerowaliśmy' ile wlezie :)
(czyt. ja spacerowałam a Filip się niósł moimi rękami)
Myślałam że nie doczekam wieczora ale dotrwaliśmy na szczęście. 
Amen.



..że niby babska chustka ?! oj boszee taka była pod ręką :P









przepraszam za śpika :D