poniedziałek, 19 maja 2014

Ciasto jogurtowe!


W weekend upiekłam szybkie i na prawdę pyszne ciasto.
Jogurtowe, puszyste, z gruszką..
Pycha! Przepis z sieci.

Składniki: 
500 g mąki, 220 g cukru, 2 jajka, 500 g jogurtu naturalnego, 
150 ml oleju roślinnego, 2 płaskie łyżeczki sody oczyszczonej, starta skórka z limonki + sok,
na wierzch ciasta dwie gruszki lub jakikolwiek inny owoc.


Jajka ubijamy z cukrem na puszystą masę. Dodajemy sok z limonki, startą skórkę, olej a na końcu jogurt. Delikatnie mieszamy i dodajemy przesianą mąkę z sodą. Ciasta nie miksujemy - jedynie łączymy składniki. Gotowe ciasto przelewamy do formy wyłożonej papierem do pieczenia. Na wierzch układamy plasterki gruszek i pieczemy w rozgrzanym piekarniku przez 50 minut w 160 stopniach C.
Ciasto wyjmujemy z piekarnika i posypujemy cukrem pudrem.
Obowiązkowo wszystkie produkty muszą mieć pokojową temperaturę (zarówno jajka, olej jak i jogurt).





środa, 14 maja 2014

Przegląd komórkowy..


Witam w wietrzny, mokry i deszczowy dzień z nie byle jakim humorem :)
Właśnie piję sobie kawę i zaraz wsiadam na rower i gnam po zakupy.
Auto nam się spierdzieliło (tydzień temu pralka) więc nie mam wyboru z tym rowerem.
Ale przynajmniej mam pretekst żeby się porządnie przewietrzyć.
A teraz trochę zdjęć instagramowych bo się uzbierało.

P.S. Wczoraj poszłam (poleciałam na skrzydłach raczej) na wizytę do lekarza co by mi obwieścił cóż 
to noszę pod sercem (o ile Dziecię łaskawe się ujawnić) wchodzę, patrzę a tam doktora nie ma i 
wizyta przełożona na za tydzień. Moje rozczarowanie sięgnęło zenita !! :P  


'mamusia podjewamy?' ;)

rowerek na razie 'odpoczywa' - minimalnie za duży..

Babko! Udaj się!

fundneliśmy sobie koktajla :)

rośniemy w siłę :P

are you talking to me !? :D

w tym momencie oddałabym dużo za tego lodzika :D

wiatr we włosach :D

idzie samm!

zielony koktajl w 2 minuty :)

stópeczki.

'idziemy do jasu'

taka impreza była w przedszkolu !!

pomimo tych chwilowych chmur - NIE PADAŁO !!

mój 'Jasiu' kochany :)

nasz nowy świetny niekapek -  butelka po kubusiowej wodzie smakowej :)

uśmiech nr 5 - dotąd nieznany :D

przecież On jest już duży nie będzie siedział z matką - obora! :D

do druga była dobra i słodka :)

upsss.. gdzie brzuch ?!

od razu przyjemniej się patrzy przez okno :)



ROBIMY CIASTO RABARBAROWE !

miksujemyy...

Filip próbuje - nawet pianę z białek !!! 

teraz mąka i cukier puder..

noooo.. może być :P

teraz umyję za mamę naczynia :D

na koniec rabarbar i do pieca :)

Do napisania!





niedziela, 4 maja 2014

MAJÓWKA


Nasza majówka dobiegła końca. Nie była niestety zbyt aktywna bo mieliśmy kupę gości.
Najpierw rodzina taty się zjechała, później impreza urodzinowa Filipa a dziś był odpoczynek od gości :P
Ogarnęłam ten niemiłosierny bałagan i byczyłam się caały dzień, nawet drzemkę godzinną! zaliczyłam :)
A tata z Synem pojeździli rowerami i zaliczyli 'pjac zabaw'.
Dwa dni słońca, jeden deszczu i zimna (tak, ten urodzinowy dzień był deszczowy).
Wracamy do codzienności - tata do pracy, Syn do przedszkola, mama... do nicnierobienia? :P








grupowe rysowanie..




w spokoju chciał zjeść loda :D



ktoś tu ma dość imprezy ? :P






huragan..