poniedziałek, 20 maja 2013

Cotygodniowy przegląd komórkowy..


Ja: 'Umyłbyś chociaż te naczynia po obiedzie'
Rafał: 'Ok ale umyj tylko tą patelnię i garczek'
(a w zlewie oprócz patelni i garczka dwa widelce i jeden talerz)
i weź się tu dogadaj z Mężem :P

Internet już prawie że do nas leci.
Jeszcze pare dni i będę na bieżąco :)


taki tam fotelik - w Millenium Hall.

gdyby Filip był dziewczynką - były by nasze !

UŚNĄŁ !!

mama pedałuje...

... Syn próżnuje :P

ukochana przez Filipa zjeżdżalnia :)

red, red, red..

what ?! ?! ?!

no bardzo pomysłowy ten mój Syn :D :D

pożeczkowy dżem i mleko w cudnej szklance z Biedronki :)

no gość mnie już osłabia z tym opróżnianiem szafek !

składanie, prasowanie itd..

niedzielna przejażdżka rowerowa ;)

w kuchni zasłonka z SH :)

Dziś wstał o 8:40 !!

warto czekać na nie cały rok..

wstał z drzemki..

mój żołądek skaka z radości :D :D



niedziela, 19 maja 2013

Syn mój zdolny !!


Dziś o 19:38 podczas jazdy na rowerze mój Syn siedzący za mną w foteliku 
po raz PIERWSZY, wyraźnie, dobrowolnie i dobitnie powiedział MA-MA !!
Nie dało się tego nie usłyszec :)

.. a ponadto pierwszy raz wstał bez podpierania się o coś
zrobił to na oczach połowy rodziny dzięki czemu został nagrodzony brawami
które Go wielce ucieszyły :D 
(chodzi, biega wręcz a żeby wstac musiał doraczkowac do jakieś obiektu) :P

.. iii od kilku dni W KOŃCU - no bo ileż można zwlekac - pokazuje paluszkiem 
np. kotka w książeczce..

NO SYNU ! 
Dziś dałeś mi mega powody do dumy !
Twoja MA-MA :)




wtorek, 14 maja 2013

Cotygodniowy przegląd komórkowy..


Przeprowadziliśmy się !! Od soboty mieszkamy 'u siebie' z babcią nad głową.
Na razie jest okey czas pokaże co będzie dalej bo wiadomo jak to z babciami jest :)
Nie mamy telewizora, internetu, deski do prasowanie, odkurzacza.. więc ciszę przerywa tylko Filip.
U nas wszystko w porządku, wzbogaciliśmy się jedynie o nowego zęba 
górną lewą czwórkę, trójek brak.

Pozdrawiamy i tęskimy :)

luzak :)

urodzinowy poranek..

tutaj też..

huragan..

'tato wstawaj' !

śniadanko na dworze..

przejażdżka rowerowa na rynek :)

u kuzynki pięknie jest :)

kombinator :)

tu też..

murzynek mój :)

już się nie mieści mój 'Maluch' :)

jedziemy na zakupy..

ostatnie dni były tak zimne że tylko trzy warstwy i koc nas ratowały :)

Ja - złodziejka bzu ;)

'piaaaaaaaaaaach' :D

ukochana zjeżdżalnia..


krzywus..

poniedziałek, 6 maja 2013

MaJówaaa..



Na Majówkę nie mieliśmy jakichś szczególnych planów. Po prostu chcieliśmy jakoś fajnie wykorzystac wolne dni Rafała od pracy i zakończyc weekend imprezką urodzinową Filipa. 
Urodziny owszem były ale jak się ta nieszczęsna sobota zaczęła to szkoda mówic. 
Rano godzina 7:50 Filip z nami w łóżku smacznie śpi po to chyba żeby za chwile zarzygac
pół łóżka i pół Rafała. Myślę co jest grane, do cholery. 
Na szczęście cała ta bezpodstawna rzyganina zakończyła się przed południem a 
dziecko pozostało radosne i wesołe. Bo gdybyśmy musieli setny raz przekładac te urodziny
to już bym je całkiem odwołała. 
Ale był tort niewypał, grill na deszczu, szaro bura za oknem - wymarzona aura.
Poza tym ta pogoda - od 1 do 5 maja ulewy, grady, burze istny tragedia.
I wiecie co jeszcze zrobiłam ? SAMA SOBIE uszkodziłam matrycę w laptopie !
Także zostałam bez komputera i czeka mnie jakieś 200 zł wydatku.






















niedziela :)